Koty w naszym domu były od … zawsze, bo wcześniej niż nasze dzieci i chyba tak jak większość miłośników kotów zaczynaliśmy od kochanych dachowców. Z czasem zaczęliśmy przyglądać się innym rasom i od razu do serca przypadł nam KOT BRYTYJSKI. Rasa ta ujęła nas wspaniałym puszystym futrem przez co KOT wydawał się masywny; niepowtarzalnym niebieskim kolorem futra; pięknymi, dużymi bursztynowymi oczami a przede wszystkim spokojnym, arystokratycznym temperamentem. Od razu w naszym domu zamieszkała Emma z hodowli Pani Ewy z Krakowa. Kiedy Emma odeszła stwierdziliśmy, że dom bez kota jest pusty.

Zaczęliśmy odwiedzać wystawy kotów rasowych, gdzie przyglądaliśmy się wystawianym  i nagradzanym kotom. Przeglądaliśmy strony internetowe hodowców. Zadawaliśmy dużo pytań, bo jak najwięcej chcieliśmy dowiedzieć się o opiekunach i o warunkach w jakich przebywają kotki. Spotkaliśmy się z różnymi reakcjami ze strony hodowców … ale warto było cierpliwie szukać i pytać. Wiedzieliśmy, że szukamy koteczki w kolorze niebieskim, z ciekawym rodowodem, ale przede wszystkim z małej domowej hodowli otoczonej miłością i przebywającą razem z dziećmi i innymi zwierzętami. We wrześniu 2014 roku odwiedziliśmy dom Pani Iwony, aby tylko obejrzeć koteczkę brytyjską, ale wyjechaliśmy z małą, puszystą kuleczką - wybranką mojej córci, które od razu pokochały się. I tak to w naszym domu zamieszkała koteczka brytyjska Elizabeth Walnut Shelter*PL – podopieczna Wiktorii i przyjaciółka od serca na całe życie. Rozumieją się bez słów: razem odrabiają lekcje, razem się myją, jedzą, śpią i tęsknią za sobą jak nie widzą się. W lutym 2015 roku pierwszy raz wybraliśmy się z 9-cio miesięczną Eli na wystawę kotów rasowych organizowaną przez SMK Żory w Bielsku-Białej, gdzie ku naszej ogromnej radości nasza podopieczna Elizabeth otrzymała od sędziów 2 x ocenę doskonałą EX1 oraz otrzymała NOM BIS. To przekonało nas do tego, aby zarejestrować dom dla naszych kotów brytyjskich krótkowłosych pod przydomkiem SmigiBri*PL i poprowadzić kocie mioty. Obecnie w naszym domu mieszkają trzy koteczki brytyjskie Eli Elizabeth Walnut Shelter*PL, Cheyenne z belgijskiej hodowli Ter Heide's, nasza Bayla Smigibri*PL, oraz kocurek Morfeusz v Wallac z niemieckiej hodowli Angelas Sonnenhof a kociakom towarzyszy suczka Coco - rasy Beagle. Nasze zwierzęta mieszkają i żyją razem z nami. Starannie są pielęgnowane i odżywiane zbilansowanym i suplementowanym mięsem BARF. Są pod stałą opieką weterynaryjną. W codziennej zabawie towarzyszą im nasze dzieci i oczywiście my. Planując miot w wyborze kocura do krycia kierujemy się przede wszystkim jego wyglądem, liniami hodowlanymi (pochodzeniem i przodkami), charakterem, zdobytymi tytułami wystawowymi, ale także zwracamy uwagę na to, jakimi ludźmi są jego opiekunowie. A wszystko po to, aby kociaczki z naszego domu były zdrowe, idealne do wzorca rasy, radosne, nie tylki po to, by mogły osiągać sukcesy wystawowe, ale przede wszystkim po to, aby dawały radość i dumę swoim opiekunom. Z niecierpliwością czekamy na kolejnych potomków naszych kotek, bo każdy miot to dla nas duże przeżycie i ogromna radość. Zapraszamy do kontaktu z nami i rezerwacji kociaczków z naszego domu.

Do góry