Żywienie kotów w dzisiejszych czasach budzi wiele kontrowersji…

Na rynku mamy dostępną modną i wygodną karmę suchą. Jednakże często bywa ona przyczyną różnych kocich dolegliwości typu alergie, odwodnienie kota, choroby układu moczowego, choroby nerek zdradliwej i podstępnej, bo długo nie ujawniającej się.

Test: nasyp dzienną porcję suchej karmy do miski kota, a potem dolej taką ilość wody, aby chrupki suchej karmy wchłonęły ją i rozmokły. I zadaj sobie pytanie: czy Twój kot wypija dziennie tyle wody?
Nie?!

Jeśli ten test nie zaniepokoił Cię i dalej uważasz, że jest to najlepszy wariant żywieniowy dla Twojego pupila to spośród wszystkich dostępnych karm na rynku postaraj się wybrać tą, która zawiera jak najwięcej mięsa i jak najmniej dodatków nie będącym mięsem czyli wszelkiego rodzaju zboża, suszone białka – niekoniecznie mające powiązanie z mięsem, izolaty, hydrolizaty, wzmacniacze smaku, cukry, sole.

Mamy dostępne na rynku również gotowe karmy mokre w puszkach, w większości z zawartością 4-5% mięsa a pozostały skład tych karm to często dodatki, których nigdy kot dzikożyjący by nie zjadł. Jak już znajdziemy w składnie wyższą zawartość mięsa 40-70% to okazuje się, że to mięso to głównie podroby: wątróbka, nerki, skóry, płuca i inne, których tak naprawdę w diecie kota nie powinno być więcej niż 15-20%. Sprawdźmy też dokładnie co prócz mięsa i podrobów producent dołożył nam do puszki. Wszystko co nie jest mięsem i podrobami tak naprawdę jest kotu niepotrzebne a ich obecność wypełnia tylko zawartość puszki. Dlatego warto selektywnie podejść do zakupu pokarmu w puszkach dokładnie sprawdzając jej zawartość i skład i wybierać tylko te z największą zawartością mięsa, ponieważ Koty są zwierzętami, które mogą dożyć nawet 20 lat a ich kondycja fizyczna zależy min. od tego jak są karmione. Niestety u większości kotów zanim dożyją sędziwego wieku ujawniają się różnego typu dolegliwości: brzydka sierść, choroby przyzębia, alergie, stany zapalne, cukrzyca, niewydolność organów wewnętrznych, zaburzenia funkcjonowania układów narządów (np. pokarmowego, immunologicznego, wydalniczego, w tym moczowego), otyłość. Szukając przyczyny warto przeanalizować co nasz kot je.

I w tym miejscu należałoby sobie zadać pytanie… czym tak naprawdę żywi się kot dzikożyjące, na wolności???

Otóż Kot jest zwierzęciem mięsożernym i tylko mięsożernym, bo tak stworzyła go natura. Nie je mięsa poddanego obróbce termicznej z dodatkiem zbóż np. ryżu (na biegunkę). Nie pije też mleka, jogurtów, nie je serów, ziemniaków, kukurydzy … nie je tego co człowiek ma na talerzu !!! Trujące dla kota są winogrona, avocado, czekolada, czosnek oraz większość kwiatów doniczkowych. Kot w naturalnym środowisku żywi się małymi gryzoniami i ptakami. Podstawą ich diety jest białko i tłuszcze zwierzęce. Organizm koci nie jest stworzony do trawienia węglowodanów (zbóż) ponieważ w kociej ślinie brak jest amylazy. Budowa układu pokarmowego kota jak i środowisko pH panujące w żołądku sprzyja szybkiej przemianie materii. Dlatego koty przystosowane są do jedzenia małych, ale częstych posiłków.

Mając te informacje na uwadze australijski weterynarz IAN BILLINGHURST opracował dietę BARF (Biologically Appropriate Raw Food) opartą na wieloletnich obserwacjach zwierząt żyjących w naturalnym środowisku i odwzorowującą sposób żywienia się dzikich zwierząt.

Co to jest BARF? Jest to dieta opiera się na podawaniu pupilom surowego pokarmu – takiego jak jedzą koty dzikożyjące. "BARF ma na celu odwzorować kocią ofiarę przy użyciu ogólnodostępnych surowych mięs, kości, podrobów i naturalnych suplementów diety (np. oleje rybne, drożdże browarnicze, algi, tauryna, krew, zmielone skorupy jaj czy mączka kostna). Jeśli zachodzi taka konieczność (np. zaparcia) dopuszczalne jest podawanie kotu śladowych ilości gotowanych warzyw, które dostarczają błonnik i niewielkie ilości węglowodanów. Kot z warzyw nie pobiera istotnych wartości odżywczych, pełnią one wyłącznie rolę balastu powiększającego stolec."

W naszej hodowli Koty i Kocięta żywione są zbilansowanym surowym mięsem odpowiednio suplementowanym zgodnie z wytycznymi diety BARF. Będzie nam niezmiernie miło jeśli przyszli opiekunowie naszych kociąt będą kontynuować tę metodę żywienia kociaka, oczywiście z naszym wsparciem i pomocą. Opiekunowie naszych kociąt otrzymują od nas poradnik jak przygotować BARFa, niezbędne informacje oraz gotowe przepisy w oparciu o gotowy preparat z wszystkimi suplementami (nie jest wymagany kalkulator BARF ani pojedyncze suplementy), a w wyprawce gotowe jedzonko na pierwsze dni w nowym domu.

Więcej informacji i materiałów nt. naturalnego żywienia kotów dietą BARF znajdziesz na stronach www.barfnyswiat.org oraz www.barfnekorepetycje.pl

Do góry